Pierwszy spacer po piwnicy okazuje się jeszcze bardziej przerażający niż po strychu. Amber ledwie widzi laboratorium, już chce uciekać. Ato dopiero początek. Z każdym krokiem jest straszniej! Ale poszukiwacze uciekają w popłochu dopiero, kiedy ciszę rozdziera piekielny skowyt. Później wychodzi na jaw, że wydał go słodki czarny koteczek!