Wesoła ferajna urządziła wyścig. Nagle na ich trasie stanął Gigantozaur i wszyscy wypadli z toru! Miłka nie zdążyła wyhamować i przez przypadek wyrwała z ziemi małe drzewko. Jest jej bardzo przykro i postanawia się nim zaopiekować. Nadaje mu imię Drzewcio i wsadza do doniczki. Teraz czeka aż podrośnie, żeby je wkopać w bezpieczne miejsce. Tylko czy będzie potrafiła się z nim rozstać?