Zebrana została już cała masa owoców, ale Dudek narzeka, że nie ma żadnych kokosów. Nagle zatrzęsła się ziemia – to Giganto tak mocno tupał, że z drzew spadały wszystkie kokosy. Dudek pobiegł, ale okazało się, że nie ma żadnych kokosów, bo wszystkie zabrała Wąsia…