Staje się jasne, że śmierć Wellingtona nie była przypadkowa. Abby i Henry podejrzewają, że zabójcą jest J. D. On jednak twierdzi, że zrobił to dawny zabójca matki Abby. J. D. uważa, że John Wakefield nadal żyje i zabija. Szeryf jest przekonany o śmierci Wakefielda, jednak gdy J. D. proponuje ekshumację, ojciec Abby zamyka go w spiżarni. Podczas gdy szeryf przesłuchuje wszystkich, próbując rozwikłać sprawę śmierci Wellingtona, Abby i Henry idą na cmentarz odkopać grób Wakefielda. J. D. zostaje uwolniony. W lesie natyka się na człowieka, który wcześniej poszczuł psem Trish i jej ojca.