Al czuje się nieszczęśliwy, musi wpłacić 50 dolarów za latarnię, której wcale nie chce. Rachunek za telefon wskazuje wyraźnie, że ktoś z niego nadmiernie korzysta. Al składa protest w urzędzie telekomunikacji oraz wyłącza telefon. Okazuje się, że nie była to przemyślana decyzja – spragniona rozmowy teściowa zjawia się u Bundych.