Bundy nagle się "zestarzał". Poszli z Peg do kina, bilety podrożały, a ona zobaczyła informację o ulgach dla seniorów, krzyknęła więc do Ala: "tato!" i powiedziała kasjerce, że on ma 65 lat. Bez trudu kupili tańszy bilet. Na dodatek D'Arcy przyszli zapytać go - jako przedstawiciela starszego pokolenia - o nazwisko aktora ze starych filmów.