Zaznaczcie w kalendarzach 5 listopada 2026 roku. Tego dnia wraca „Sweetpea”, brytyjski czarnokomediowy thriller, który w 2024 roku z cichej dziewczyny zrobił jedną z najciekawszych antybohaterek ostatnich lat. W Wielkiej Brytanii nowe odcinki pokaże Sky, a amerykańscy widzowie zobaczą je na Starz dopiero na początku 2027 roku. W Polsce serial jest dostępny na SkyShowtime. Do premiery zostało dziesięć dni, czyli akurat tyle, żeby nadrobić sześć odcinków pierwszego sezonu albo przypomnieć sobie, jak bardzo Rhiannon Lewis potrafi zaskoczyć.
Krótkie przypomnienie dla tych, którym umknęły szczegóły. „Sweetpea” to luźna adaptacja powieści CJ Skuse, przygotowana przez scenarzystkę Kirstie Swain. Rhiannon (Ella Purnell) pracuje w lokalnej gazecie „Carnsham Gazette” i nikt jej nie zauważa. Koledzy z redakcji ją lekceważą, awans dostają inni, a chłopak, który jej się podoba, nie chce się wiązać. Po śmierci ojca dziewczyna pęka. Lista osób, które ją skrzywdziły, zamienia się w listę ofiar. Najbardziej przewrotne jest to, że z każdym kolejnym zabójstwem życie Rhiannon się poprawia. Staje się pewniejsza siebie i bardziej widoczna, a nawet atrakcyjniejsza dla otoczenia. Na jej trop wpada jednak policjantka Marina (Leah Harvey), a w finale prawdę odkrywa AJ (Calam Lynch), ukochany Rhiannon. Nazywa ją potworem i chwilę później ginie z jej ręki. To słowo jest punktem wyjścia drugiego sezonu.
W nowych odcinkach Rhiannon pogodzi się z tym, kim jest. Hasło promujące sezon brzmi „Lean into who you are”, czyli mniej więcej „bądź tym, kim jesteś”. Na pierwszym oficjalnym zdjęciu bohaterka stoi przed ścianą, na której keczupem wypisano słowo „monster”. Twórcy zapowiadają, że lista ofiar się wydłuży, a Rhiannon będzie bardziej pokręcona niż kiedykolwiek. Fabuła ma trzy główne wątki. Pierwszy to awans w „Carnsham Gazette”, którego bohaterka tak długo nie mogła się doczekać. Drugi to nowy romans, którego trudno jej się oprzeć. Trzeci to naśladowca, który zaczyna zabijać w Carnsham i może ujawnić jej sekret. Rhiannon musi też odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jej idealny były chłopak miał rację i czy naprawdę jest potworem.