Dwight musi zmierzyć się ze swoją największą zawodową trudnością: Sprzedawaniem kobietom.
Sezon 2 „The Paper” ma premierę już za 9 dni — 9 września 2026 roku — i jeśli w ostatnich miesiącach szukaliście powodu, by wrócić do świata mockumentary w duchu „The Office”, właśnie go dostaliście. Serial stworzony przez Grega Danielsa i Michaela Komana ponownie zabierze nas do umierającej, historycznej gazety ze Środkowego Zachodu, gdzie dokumentaliści znani z obserwowania oddziału Dunder Mifflin w Scranton znaleźli nowy obiekt zainteresowania. Tym razem kamera nie śledzi sprzedawców papieru, lecz ludzi próbujących ocalić papier jako medium: lokalną gazetę, jej upadający rytm, społeczny sens i komicznie nieporadne marzenia o dziennikarskim odrodzeniu.
Dla widzów, którzy oglądali pierwszy sezon, ale potrzebują szybkiego odświeżenia przed premierą, najważniejsze jest to: „The Paper” nie było prostą kopią „The Office”, choć duch tej formuły był wyczuwalny od pierwszych scen. Punkt wyjścia okazał się zaskakująco aktualny — redakcja gazety walczącej o przetrwanie, wydawca próbujący ją wskrzesić i ochotniczy reporterzy, którzy mają więcej zapału niż doświadczenia. W centrum historii znalazł się Ned Sampson, grany przez Domhnalla Gleesona, bohater idealistyczny, nieco zagubiony, ale bardzo łatwy do polubienia. Obok niego błyszczała Sabrina Impacciatore jako Esmeralda Grand, czyli postać z energią, którą trudno pomylić z kimkolwiek innym: charyzmatyczna, momentami dominująca i idealnie pasująca do komedii o miejscu pracy, w którym każdy chce mieć rację, nawet gdy nikt nie ma pełnych informacji.
To właśnie obsada pozostaje jednym z największych powodów, by czekać na sezon 2 „The Paper”. Domhnall Gleeson ma za sobą role w takich produkcjach jak „Black Mirror”, gdzie zagrał Asha Starmera, oraz „The Patient”, w którym wcielił się w Sama Fortnera, i w „The Paper” świetnie wykorzystuje swoje wyczucie niezręczności, ciepła i nerwowego humoru. Sabrina Impacciatore, doskonale znana widzom „The White Lotus” jako Valentina, wnosi do serialu temperament, który może w nowym sezonie stać się jeszcze ważniejszym elementem dynamiki redakcji. Na ten moment największą atrakcją castingową jest więc nie tyle obietnica wielkich nowych nazwisk, ile możliwość zobaczenia, jak sprawdzony duet głównych postaci zostanie postawiony przed trudniejszymi, bardziej publicznymi i zapewne bardziej kompromitującymi wyzwaniami.