Henio zaczyna marzyć o tym aby przez choć jeden dzień mógł wozić pasażerów. Tomek pokazuje mu drzewo życzeń. Henio wypowiada życzenie. Chce wozić pasażerów. Następnego dnia Gabryś trafia do warsztatu, a zawiadowca każe Heniowi ciągnąć ekspres. Zadanie to okazuje się dla Henia trudne. Zielona lokomotywa znowu jedzie do lasu i wypowiada życzenie, aby nigdy więcej nie musiała wozić pasażerów.