Gabryś ma pokazać Piotrusiowi jak się wozi pasażerów. Wkrótce zaczyna się przechwalać. Piotruś na początku popełnia błędy, ale szybko się uczy. Gabryś przez swoje popisywanie się wjeżdża w śnieżną zaspę. Jadący za nim Piotruś nie popełnia tego błędu. Po wyciągnięciu z zaspy, Gabryś już się nie popisuje i pozwala Piotrusiowi jechać przed nim.