Gospodarz Troter prosi Tomka aby ten przywiózł słomę dla jego świń, które niedługo zaczną rodzić. Lokomotywa postanawia dać prosiaczkom coś jeszcze. Przywozi im orzechy, jabłka i mleko, nie dostarczając przez to słomy. Gospodarz wyjaśnia mu, że prosiaczki po urodzeniu potrzebują tylko słomy. Tomek naprawia swój błąd, a wdzięczny gospodarz nazywa jego imieniem jednego z prosiaczków.