It explores the cracks of small-town America in the wake of discovering a serial killer among them.
Serial "When The Streetlights Go On" to poruszająca produkcja, która przenosi nas do małego amerykańskiego miasteczka na przełomie lat 90., gdzie w wyniku brutalnego podwójnego morderstwa życie mieszkańców zostaje wywrócone do góry nogami. Premiera odbyła się 6 kwietnia 2020 roku na platformie Quibi, a jego twórcy, Eddie O'Keefe i Chris Hutton, postawili na emocjonalne i psychologiczne aspekty związane z tragedią oraz jej wpływem na młodych ludzi. Serial składa się z dziesięciu odcinków, które ukazują nie tylko samą historię kryminalną, ale także trudności dorastania w cieniu przemocy.
Pierwszy odcinek wprowadza nas w świat Charlie'ego Chambersa - nastoletniego dziennikarza, który stara się rozwikłać zagadkę podwójnego zabójstwa. Wraz z przyjaciółmi i bliskimi ofiar zmaga się z nową rzeczywistością pełną smutku i niepewności. W miarę jak odkrywamy kolejne warstwy tajemnicy związanej ze śmiercią Chrissy Monroe i Steve'a Carpentera, widzowie mogą poczuć atmosferę napięcia oraz zagubienia bohaterów. To opowieść o przyjaźni, stracie i poszukiwaniu prawdy.
Warto zwrócić uwagę na głównych bohaterów serialu. Charlie Chambers (grany przez Chosen Jacobsa) jest narratorem całej historii; jego wewnętrzne rozterki oraz relacja z Becky Monroe (Sophie Thatcher) dodają głębi fabule. Becky walczy z konsekwencjami śmierci swojej siostry Chrissy (Kristine Froseth), co prowadzi do dramatycznych zmian w jej życiu osobistym. Z kolei postaci takie jak Brad Kirchoff (Ben Ahlers) czy Casper Tatum (Sam Strike) pokazują różne oblicza żalu i buntu wobec zaistniałej sytuacji.