Steve i Marcy urządzili przyjęcie. Zaprosili kolegów z banku, w którym Steve pracuje, oraz Peg i Ala. Bundy wcale nie jest zachwycony party: bankierzy to według niego nudziarze, a na dodatek wciąż się na niego gapili. Za najfajniejsze uznał, że mogli z Peg zabrać do domu resztki jedzenia.