Kiedy przestępczość i przemoc zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie, latające droidy patrolujące miasta z powietrza wydawały się idealnym sposobem na zapobieganie morderstwom. Jednak gdy gromady skrzydlatych strażników wznoszą się w niebo, wychodzi na jaw poważne niedopatrzenie: przecież życie na Ziemi zależy od działań, które maszyny też mogą zinterpretować jako morderstwa. Słynne opowiadanie Roberta Sheckleya stara się odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań współczesnych czasów: czy warto poświęcić wolność w imię bezpieczeństwa?