Aligator Rysiek skarży się na swój dom w ściekach. Pingwiny muszą mu znaleźć nowy. Niestety ludzie im w tym strasznie przeszkadzają. Na początku miał zamieszkać w parku, ale kobieta wezwała policję. Za drugim razem miał być w muzeum, ale chłopiec przyłożył łapę na nos Ryśka. Następnym razem miał stać na dachu, ale spadł na basen. Kolejnym razem śpiewał piosenkę o Broadwayu, ale złapali go, myśląc, że pojedzie do swojego starego domu, jednak pojechał do zoo w Central Parku.