Kowalski buduje maszynę, dzięki której można "spodziewać się niespodziewanego". Szeregowy, próbując udowodnić, że to nie możliwe, nieumyślnie popycha dziecięcy wózek, który wyjeżdża na ulicę, podczas, gdy tata malucha rozmawia przez telefon. Pingwiny muszą ratować dziecko, nim ten zorientuje się, co zaszło.