Kardynał Wolsey zostaje wygnany. Król Henryk chcąc umocnić swoją władzę, mianuje Brandona i Norfolka na stanowiska przewodniczących królewskiej rady. Jako nowy Lord Kanclerz, sir Tomasz More, prześladuje religijnych dysydentów. Za namową Anny, Henryk zgadza się zapoznać z dziełami Marcina Lutra, które dotyczą autorytetu monarchy i jego władzy. Skazany na wygnanie Wolsey nie poddaje się. Zwraca się do Anny z prośbą o udzielenie mu pomocy w odzyskaniu łaski monarchy. More zaczyna prześladować wyznawców Lutra. Krwawą kampanią ma na celu wykorzenienie z Anglii heretyckich poglądów. Nieoczekiwanie Wolsey dostaje wiadomość o braku poparcia jego sprawy przez Annę. W tej sytuacji postanawia poprosić o pomoc niedawnego wroga - królową Katarzynę. Wkrótce okazuje się, że król rozważa przywrócenie kardynała do poprzednich godności. Tymczasem Boleyn wraca z Włoch. Informuje Henryka, że może on nie otrzymać rozwodu. Pogłoski o spisku z udziałem Wolsey'a, Katarzyny, Karola V i samego papieża zmuszają władcę do działania. Oskarżony o zdradę stanu kardynał zostaje aresztowany w swoim domu w hrabstwie York. W więzieniu uświadamia sobie, co stanie się, jeśli zostanie uznany winnym. Przed rozpoczęciem procesu popełnia samobójstwo. Henryk i Anna w końcu konsumują swój związek.
Sezon 2 „Outlander: Blood of My Blood” ma premierę już za 11 dni — 18 września 2026 roku — i dla fanów historycznych romansów z nutą fantastyki to jedna z tych dat, które warto zaznaczyć w kalendarzu. Prequel kultowego „Outlandera” wraca w momencie, gdy widzowie doskonale wiedzą, że w tej sadze miłość nigdy nie jest tylko miłością: zawsze niesie za sobą konsekwencje dla rodzin, klanów, przyszłych pokoleń i historii, która dopiero ma zostać napisana. Jeśli poprzedni sezon oglądaliście na bieżąco, ale szczegóły zaczęły się zacierać, spokojnie — przed premierą nie trzeba robić pełnej powtórki uniwersum. Wystarczy przypomnieć sobie sedno: „Blood of My Blood” opowiada dwie równoległe historie uczuciowe, które prowadzą nas do korzeni Jamiego Frasera i Claire Beauchamp.
Pierwsza oś fabularna przenosi widzów do szkockich Highlands z początku XVIII wieku, gdzie poznajemy młodych Ellen MacKenzie i Briana Frasera. To właśnie ich relacja stanowi emocjonalny fundament opowieści o pochodzeniu Jamiego — pełna napięcia, różnic społecznych, rodzinnych oczekiwań i klanowej polityki. Harriet Slater jako Ellen MacKenzie i Jamie Roy jako Brian Fraser stworzyli duet, który nie próbuje kopiować dynamiki Jamiego i Claire z oryginalnego „Outlandera”, lecz buduje własny rodzaj romantycznego napięcia: bardziej pierwotny, osadzony w brutalnym świecie rodowych sojuszy, ziemi, honoru i obowiązku. Druga historia rozgrywa się w Anglii podczas I wojny światowej i skupia się na Julii Moriston Beauchamp oraz Henrym Beauchampie, rodzicach Claire. Hermione Corfield i Jeremy Irvine wprowadzają do serialu inny rodzaj dramatu — wojenny, bardziej elegijny, podszyty stratą, przypadkiem i pytaniem o to, jak wielka historia rozrywa prywatne życie zwykłych ludzi.
To, co warto pamiętać przed sezonem 2, jest proste: „Outlander: Blood of My Blood” nie jest wyłącznie dodatkiem dla tych, którzy znają „Outlandera” na pamięć. Serial działa także jako samodzielny dramat historyczno-romantyczny, choć oczywiście najwięcej satysfakcji daje widzom, którzy lubią tropić rodzinne echa, zapowiedzi przyszłych wydarzeń i charakterystyczne dla tego uniwersum pytania o przeznaczenie. Pierwszy sezon ustawił dwie miłości w dwóch epokach, pokazał, jak silnie przeszłość Claire i Jamiego została ukształtowana przez wybory ich rodziców, i zasugerował, że dziedzictwo w tym świecie nie jest tylko sprawą nazwiska. Jest czymś zapisanym w emocjach, ranach, lojalności i odwadze — a czasem także w tajemnicach, których bohaterowie nie potrafią jeszcze nazwać.