Arek i Bartek śmieją się ze słabego gwizdka Piotrusia. Ten postanawia nauczyć się głośno gwizdać. Jego głośne dżwięki przerażają Arka, Bartka, Tomka, Bercię i Tadka. Zawiadowca prosi Piotrusia aby ten używał gwizdka tylko gdy jest taka konieczność. Jakiś czas póżniej Piotruś zauważa, że na tory Tomka spadła lawina śniegu. Zaczyna głośno gwizdać, dzięki czemu Tomek zatrzymuje się w ostatniej chwili.