Przyjaciele, idąc przez las, zbierają pióra. Dochodzą do wniosku, że gubi je sowa. Ta jest tym bardzo zmartwiona, boi się, że już nigdy nie będzie mogła latać. Prosiaczek wypowiada nawet czarodziejskie zaklęcie. Na szczęście okazuje się, że pióra pochodzą z podartej poduszki Krzysia.