Kowalski konstruuje urządzenie, mające cofać zepsute ryby do świeżego stanu. Niestety, gdy Skipper ćwiczył urządzenie go trafiło i zamieniło w pisklę. Żeby odwrocić ten stan, Kowalski musi użyć swego urządzenia na odwrot, ale ono wpada do kanału. Pingwiny oddają małego Skippera pod opiekę Julianowi, który nazywa go Pietrkiem i stara się zapewnić mu "fachowe" wychowanie.