Tomek ma zabrać z wioski rybackiej do portu wiele wagonów z rybami. Artur radzi mu, aby maksymalnie zabierał pięć wagonów podczas jednego kursu. Tomek, który nie lubi zapachu ryb, postanawia zabrać wszystkie wagony jednym kursem, aby jak najszybciej wykonać zadanie. Wkrótce Tomek ma wypadek gdy zjeżdża ze wzgórza. Po tym wszystkim dostosowuje się do rady Artura i udaje mu się wykonać zadanie.